Porozmawiajmy o najważniejszych osobach w Apple Opowiada o tym, jak kilku kalifornijskich buntowników zmieniło oblicze komputerów, muzyki, filmu, telefonów komórkowych, a nawet sposób, w jaki pracujemy i uczymy się. Przez dekady firma przeżywała okresy świetności, dotkliwe porażki, wewnętrzne zmagania i odrodzenia, które dziś brzmią niemal jak sceny z filmu.
Za nadgryzionym jabłkiem kryje się sieć bardzo różnych ludziGeniusze inżynierii, tacy jak Steve Wozniak, wizjonerzy biznesu, tacy jak Steve Jobs i Mike Markkula, wpływowi menedżerowie, tacy jak John Sculley i Tim Cook, guru marketingu, twórcy z Doliny Krzemowej, a nawet osobistości z zewnątrz, takie jak Bill Gates i założyciele Atari i Xerox PARC. Wszyscy oni wnieśli coś kluczowego w różnych okresach i, dzięki swoim sukcesom i porażkom, zbudowali Apple, jakie znamy dzisiaj.
Początki: dwaj Steve’owie, Ronald Wayne i narodziny Apple
Historia zaczyna się w 1971 roku, kiedy Bill Fernandez przedstawił Steve'a Jobsa i Steve'a Wozniaka. w Kalifornii. Woz, mając 21 lat, był już prawdziwym fanatykiem układów scalonych, potrafił projektować całe komputery na papierze i miał obsesję na punkcie minimalizacji liczby komponentów. Jobs, mając zaledwie 16 lat, miał niesamowity nosa do wyczuwania okazji biznesowych i wyobrażania sobie produktów, które zwykli ludzie mogliby zrozumieć i pragnąć.
Ich pierwsze wspólne przedsięwzięcie było niemal tajneSłynne „niebieskie pudełka” – urządzenia, które umożliwiały użytkownikom wykonywanie darmowych połączeń międzymiastowych poprzez naśladowanie tonów telefonicznych. Wozniak je projektował, Jobs je sprzedawał, a zyski z około dwustu egzemplarzy dzielili się zyskami. Wiele lat później sam Jobs powiedział, że bez tych pudełek Apple by nie istniało, ponieważ to właśnie tam przekonali się, że dobry pomysł techniczny, dobrze opakowany i dobrze wypromowany, może sfinansować ich marzenie.
Tymczasem Wozniak kontynuował udoskonalanie w swojej głowie koncepcji idealnego komputera.Po ukończeniu studiów i pracy w firmie Hewlett-Packard zaczął uczęszczać do Homebrew Computer Club z Jobsem, miejsca spotkań entuzjastów elektroniki w rejonie Zatoki San Francisco, będącego prekursorem Fora programistów AppleTam natknęli się na maszyny takie jak Altair 8800 czy IMSAI, które zainspirowały go do zaprojektowania znacznie prostszego, tańszego i bardziej eleganckiego komputera niż te dostępne wówczas na rynku.
Szczęśliwy traf przyszedł wraz z mikroprocesorem MOS 6502Tani i wydajny jak na tamte czasy, Wozniak dostosował swoje wcześniejsze plany (pierwotnie zaprojektowane dla droższej Motoroli 6800) i 1 marca 1976 roku zabrał działający prototyp na spotkanie Homebrew. Jobs dostrzegł coś, czego Wozniak nie dostrzegał: to coś więcej niż tylko schemat do rozdania hobbystom – to mógł stać się produktem komercyjnym i być rozwijany na większą skalę.
Woz po raz pierwszy zaproponował projekt firmie Hewlett-PackardPropozycja ta została kilkakrotnie odrzucona. Jobs nalegał na założenie własnej firmy i aby sfinansować projekt, sprzedał swojego vana Volkswagena, a Wozniak pozbył się kalkulatora HP-65. Za te początkowe pieniądze rozpoczęli produkcję płytek drukowanych do tego, co miało stać się Apple I.
Umowę o utworzeniu Apple Computer Company podpisano 1 kwietnia 1976 roku. w Kalifornii. Partnerami byli Steve Jobs, Steve Wozniak i Ronald Wayne, weteran z Atari, który przyjął 10% udziałów w firmie w zamian za wniesienie „biznesowego doświadczenia” oraz zaprojektowanie pierwszego logo i kontraktu. Dwanaście dni później, przerażony ryzykiem i pamiętając poprzednią porażkę, Wayne sprzedał swoje udziały za 800 dolarów. W dłuższej perspektywie zrezygnował z tego, co dziś byłoby warte miliardy.
Apple I i Apple II: od garażu do masowego fenomenu
Pierwszą poważną inicjatywę komercyjną podjął Paul Terrell, właściciel sieci sklepów Byte Shop.Po obejrzeniu Apple I w Homebrew, zgodził się zamówić 50 sztuk, ale pod jednym warunkiem: nie chciał gołych płytek drukowanych; żądał w pełni zmontowanych i gotowych do użycia komputerów. Jobs wykorzystał to zamówienie jako zabezpieczenie, aby uzyskać komponenty na kredyt, zobowiązując się do zapłaty, gdy Terrell spłaci zamówienie.
Zespół dwóch Steve’ów pracował niemal bez snu, aby dotrzymać terminuDostarczyli zmontowane płytki drukowane (bez obudowy, klawiatury i monitora, co zaskoczyło Terrella), ale sprzedawca dotrzymał umowy i zapłacił. Apple I sprzedał się za 666,66 dolarów – Woz powiedział, że lubi powtarzające się cyfry – i sprzedano około 200 egzemplarzy. To potwierdziło, że istnieje rynek na komputer „dla zwykłych ludzi”.
Apple I, pomimo swoich ograniczeń, zawierał już bardzo zaawansowane pomysły.Mógł używać telewizora jako ekranu, zawierał niewielki kod ROM ułatwiający bootowanie, a dzięki interfejsowi kasetowemu zaprojektowanemu na prośbę Terrella, umożliwiał ładowanie i zapisywanie programów z przyzwoitą jak na tamte czasy szybkością. Woz zyskał reputację genialnego projektanta dzięki prostocie i wydajności swojej płytki.
Dzięki pieniądzom i doświadczeniu zdobytemu przy Apple I firma Apple postanowiła stworzyć coś znacznie ambitniejszego: Apple IIDla Woza była to w zasadzie maszyna, którą sam chciałby zbudować, bez ograniczeń ekonomicznych pierwszego modelu: kolorowa grafika, dedykowana pamięć wideo, możliwość rozbudowy za pomocą gniazd oraz konstrukcja na tyle solidna, aby mogła znaleźć zastosowanie w firmach, szkołach i domach.
Apple II został zaprezentowany w 1977 roku na targach West Coast Computer Faire...teraz jako kompletny produkt. Właśnie tutaj widać wpływ Jobsa: nalegał na elegancką plastikową obudowę, zintegrowaną klawiaturę i na to, aby komputer był praktycznie gotowy do użycia od razu po wyjęciu z pudełka, bez lutowania ani wpisywania skomplikowanych linijek kodu, aby go uruchomić. Zatrudnił projektanta przemysłowego Jerry'ego Manocka do stworzenia obudowy, a Roda Holta do stworzenia cichego i wydajnego zasilacza impulsowego.
Wkrótce nastąpił sukces komercyjnyVisiCalc, pierwsza „zabójcza aplikacja” w komputerach biurowych, uczyniła z Apple II de facto standard w świecie biznesu: nagle komputer osobisty mógł służyć do tworzenia prawdziwych arkuszy kalkulacyjnych, a wiele firm kupiło Apple II „dla VisiCalca”. Sama prasa zaczęła nazywać „Trójcę ’77”: Apple II, Commodore PET i TRS-80 maszynami, które rozpaliły rynek domowy.
Za wzrostem stał również Mike MarkkulaInwestor, który dorobił się fortuny w Fairchild Semiconductor i który, po tym, jak poznał Jobsa dzięki inwestorowi venture capital Donowi Valentine'owi, dostrzegł ogromny potencjał w tych dwóch młodych mężczyznach. Wyłożył własne pieniądze, zabezpieczył linię kredytową w Bank of America i nabył jedną trzecią udziałów w firmie. Zaangażował się również w strategię i zatrudnił pierwszego profesjonalnego prezesa Apple, Michaela Scotta, z National Semiconductor.
IPO, Apple III i pierwszy poważny kryzys
W 1980 roku Apple było już jedną z firm odnoszących największe sukcesy w Dolinie Krzemowej.12 grudnia tego roku firma weszła na giełdę z ceną 22 dolarów za akcję i pozyskała ponad 100 milionów dolarów, co stanowiło największą ofertę publiczną od czasów Forda w latach 50. XX wieku. Nagle około 300 pracowników i założycieli zostało milionerami, a Apple dołączyło do grona największych firm technologicznych.
Ale podczas gdy Apple II sprzedawał się jak świeże bułeczki, zarząd firmy chciał szturmem zdobyć rynek korporacyjny. Zdominowany przez IBM. Stamtąd pojawił się Apple III, komputer przeznaczony dla firm, zaprojektowany częściowo przez komitet. Jobs upierał się, że nie ma on wentylatora i odprowadza ciepło wyłącznie przez obudowę, co w praktyce prowadziło do katastrofy: przegrzewania, odłączania się układów scalonych od płyty głównej i komputerów, które można było „naprawić” jedynie poprzez podniesienie i upuszczenie na stół.
Apple III był pierwszym poważnym komercyjnym niewypałem firmyPomimo kolejnych udoskonaleń (w tym Apple III+), reputacja produktu legła w gruzach, a sprzedaż nigdy nie wzrosła. W firmie ta porażka podsyciła napięcia między działami i utwierdziła w przekonaniu, że Apple potrzebuje czegoś zupełnie nowego, jeśli chce się dalej rozwijać.
W międzyczasie IBM wprowadził na rynek swój pierwszy komputer PC w 1981 rokuChoć początkowo Apple podchodziło do tego z pewną wyższością – publikując nawet słynną reklamę „Witamy IBM. Serio!” – w rzeczywistości strategia IBM, oparta na stosunkowo otwartej architekturze i rosnącej sieci dystrybutorów i deweloperów, zaczęła szybko zyskiwać na popularności.
Przez pewien czas Apple II nadal utrzymywał swoją pozycję dzięki ogromnej bazie zainstalowanych urządzeń i aplikacji VisiCalcJednak upór kierownictwa w ochronie nieszczęsnego Apple III utrudnił rozwój modelu II, który nie otrzymał pewnych ulepszeń, aby nie dopuścić do kanibalizacji swojego „starszego brata”. Tymczasem IBM PC i jego klony zyskiwały popularność w świecie biznesu, a później także w domach, wspierane przez stale rosnący katalog oprogramowania.
Lisa, Xerox PARC i narodziny Macintosha
Podczas gdy linia Apple II zasilała finanse firmy, w firmie rozwijano dwa rewolucyjne projekty.Lisa i Macintosh. Lisa była dużym przedsięwzięciem firmy – niezwykle drogim komputerem z dyskiem twardym, dużą jak na tamte czasy pamięcią RAM i przede wszystkim graficznym interfejsem użytkownika z oknami i ikonami, obsługiwanym za pomocą myszki. Macintosh z kolei narodził się z pomysłu Jefa Raskina: bardziej przystępnego cenowo i prostszego komputera dla przeciętnego użytkownika.
Punktem zwrotnym w koncepcji była wizyta Apple w Xerox PARCW zamian za prawo do zakupu akcji przed debiutem giełdowym, Xerox pozwolił inżynierom Apple na kilka dni majsterkowania przy stacjach roboczych Alto i Star. Tam zobaczyli pierwszy funkcjonalny interfejs WIMP (okna, ikony, menu, wskaźnik). Jobs opuścił PARC przekonany, że to przyszłość komputerów osobistych.
Lisa jako pierwsza wcieliła tę wizję w życie w AppleJednak wygórowana cena i pewne decyzje techniczne utrudniały sprzedaż. Steve Jobs, który miał trudne relacje z zespołem Lisa, został odsunięty od projektu i skupił się na Macintoshu, nadając mu w samym Apple niemal buntowniczą kulturę komandosów.
Premiera komputera Macintosh, która miała miejsce 24 stycznia 1984 r., była jednym z najważniejszych momentów w historii technologii.Reklama „1984”, wyreżyserowana przez Ridleya Scotta i wyemitowana podczas Super Bowl, przedstawiała Maca jako narzędzie, które uwolni użytkowników od „Wielkiego Brata”, metaforycznie reprezentowanego przez IBM. Sam Jobs zaprezentował na żywo tę technologię na spotkaniu akcjonariuszy, która wprawiła wszystkich w osłupienie.
Pierwszy komputer Mac charakteryzował się znakomitym interfejsem, ale wiązał się z nim także szereg wad.Miał tylko 128 KB pamięci RAM, pojedynczy napęd dyskietek, brak gniazd rozszerzeń i cenę 2.495 dolarów – wysoką jak na swoje możliwości. Co więcej, brakowało oprogramowania. W krótkim czasie tylko Apple i Microsoft (z MacWrite, MacPaint, MultiPlan i Word) poważnie zaangażowały się w nową platformę. Wkrótce pojawiły się Lotus Jazz i inne tytuły, ale sprzedaż zaczęła spadać po kilku miesiącach.
Mimo to Mac szybko znalazł swoją niszę w świecie kreatywnymPołączenie komputerów Macintosh, drukarki laserowej LaserWriter i PageMakera dało początek DTP: czasopisma, broszury i książki można było wreszcie projektować na komputerze stacjonarnym, bez potrzeby stosowania dużych, wyspecjalizowanych systemów. Ten sojusz z Adobe i branżą graficzną ukształtował DNA Apple na wiele lat.
Upadek Jobsa, era Sculleya i ekspansja (z wieloma niepowodzeniami)
Względna porażka pierwszego komputera Macintosh jako bezpośredniego rywala komputera IBM PC Wywołało to wewnętrzną wojnę w kierownictwie Apple. John Sculley, zatrudniony w Pepsi, którego nazwisko brzmiało jak słynny cytat Jobsa („Chcesz sprzedawać słodzoną wodę czy iść ze mną, żeby zmienić świat?”), miał bardziej konserwatywną wizję, ukierunkowaną na rynki takie jak edukacja i MŚP, z bardziej otwartą architekturą w stylu Apple II.
Jobs, który zarządzał działem Macintosh, działał niemal tak, jakby była to odrębna firma.Dublowanie działów, ego liderów i napięta atmosfera doprowadziły do zderzenia czołowego. W 1985 roku Sculley uzyskał poparcie rady dyrektorów, aby usunąć Jobsa z kierownictwa Mac. Jobs próbował przeprowadzić zamach stanu, aby odsunąć Sculleya, ale został on zdemaskowany i ostatecznie pozbawiony realnej władzy w firmie.
W tym samym roku Steve Jobs opuścił Apple i założył NeXTZabrał ze sobą niewielką grupę pracowników. Sprzedał prawie wszystkie swoje akcje Apple z wyjątkiem jednej, w symbolicznym geście, a także zainwestował w Pixar, który ostatecznie zrewolucjonizował animację filmami takimi jak Toy Story. NeXT, choć nigdy nie odniósł sukcesu komercyjnego, stworzył bardzo zaawansowany system operacyjny (NeXTSTEP), który, co ciekawe, stał się później podstawą systemu macOS.
Bez Jobsa firma Apple przez pewien czas rozwijała się pod przywództwem Sculleya.Linia komputerów Mac uległa dywersyfikacji (Mac Plus, SE, II, Classic, LC…), wprowadzono na rynek laptopy o historycznym znaczeniu, takie jak PowerBook, a firma dynamicznie rozwijała się na arenie międzynarodowej. Pod koniec lat 80. mówiono o „pierwszej złotej erze” Macintosha.
Ale sukces przyniósł też złe decyzje strategiczneW latach 90. Apple nasyciło rynek zbyt wieloma niemal identycznymi modelami (Performa, Quadra, Centris itd.) i zagmatwaną konwencją nazewnictwa. Sprzedawcy nie wiedzieli, co polecać, stany magazynowe stały się nierównoważne, a słynna obietnica prostoty zbladła. Tymczasem systemy Windows 3.0 i 3.1, a później Windows 95, wprowadziły graficzny interfejs użytkownika do świata komputerów PC, zmniejszając przewagę konkurencyjną komputerów Mac.
Klony, nieudane eksperymenty i powrót Jobsa
Próbując zareagować na utratę udziałów w rynku, Apple próbowało niemal wszystkiego: sojusze z IBM i Motorolą w zakresie procesorów PowerPC, nowe projekty systemów operacyjnych (Taligent, Copland), które nigdy nie odniosły sukcesu, ekspansja na nowe segmenty rynku, np. komputery PDA z systemem Newton, usługi online, takie jak eWorld i wreszcie udzielanie licencji na system Mac OS producentom „klonów”.
Klony komputerów Mac szybko wygenerowały dochód z licencji, ale przyniosły odwrotny skutek.Producenci ci byli bardzo agresywni w kwestii cen i wydajności, co ostatecznie doprowadziło do bezpośredniej konkurencji z komputerami Apple, co doprowadziło do spadku sprzedaży, a jednocześnie do niegenerowania wystarczającej marży zysku. W połowie lat 90. firma popadła w kryzys finansowy, notując wielomilionowe straty i nieustannie krążące plotki o sprzedaży Sunowi lub IBM.
Przełom nastąpił w 1996 roku, kiedy Apple zdecydowało się kupić NeXT za 429 milionów dolarówDzięki temu przejęciu firma zyskała dwa fundamentalne atuty: nowoczesny, modułowy system operacyjny (NeXTSTEP) oraz powrót Steve'a Jobsa, początkowo w roli „doradczej”. W 1997 roku, po zwolnieniu prezesa Gila Amelio, Jobs został tymczasowym prezesem, a wkrótce potem prezesem.
Jedną z jego pierwszych decyzji było przejście od razu do sedna sprawy.Zlikwidował program klonowania, brutalnie uprościł linię produktów i zamknął projekty poboczne. Ogłosił również nieoczekiwany sojusz z Microsoftem: Office miał być wydawany na Maca przez co najmniej pięć lat, a w zamian Apple ustanowiło Internet Explorera jako domyślną przeglądarkę na pewien czas. Gates pojawił się podczas wideokonferencji na Macworld w Bostonie. Obraz ten wielu uznało za upokarzający, ale dał Apple finansowe i programowe wsparcie.
Dzięki temu rozwiązaniu Jobs skupił się na ponownym zdefiniowaniu marki i produktówW 1998 roku „kolorowy” iMac zaprojektowany przez Jony'ego Ive'a wyznaczył punkt zwrotny: w pełni zintegrowany, z efektowną, półprzezroczystą obudową, bez napędu dyskietek (z silnym naciskiem na płyty CD i łączność sieciową) oraz z jasnym przekazem prostoty i designu. Był to fenomen sprzedażowy i odświeżył wizerunek Apple na całym świecie.
Tim Cook, Jony Ive i transformacja w giganta konsumenckiego
Po sukcesie iMaca firma Apple rozpoczęła okres nieustannej innowacji.Dział profesjonalny został wzmocniony dzięki komputerom Power Mac G4 i G5 w obudowie typu tower, wprowadzono laptopy iBook i PowerBook jako punkty odniesienia w projektowaniu, a przede wszystkim zasiano ziarno jeszcze większej zmiany: skoku na rynek elektroniki użytkowej za sprawą iPoda.
iPod, wprowadzony na rynek w 2001 roku, był dziełem wielu zespołów, ale miał dwóch powracających bohaterówSteve Jobs wyobrażał sobie „tysiąc piosenek w kieszeni”, a Jony Ive stworzył minimalistyczne urządzenie z pokrętłem sterującym i bezproblemową integracją z iTunes. W ciągu kilku lat iPod stał się synonimem odtwarzaczy muzycznych i zwiększył przychody Apple.
Równocześnie duet Jobs-Tim Cook dokonał transformacji wewnętrznych mechanizmów firmyCook, który dołączył do Apple pod koniec lat 90., awansował na stanowisko dyrektora operacyjnego, a następnie prezesa. Jego obsesja na punkcie efektywności łańcucha dostaw, kontroli zapasów i umów z dostawcami umożliwiła Apple produkcję na masową skalę z niezwykle wysokimi marżami – co było kluczowym czynnikiem przy późniejszej premierze iPhone'a i iPada.
Kolejnym krokiem strategicznym było uruchomienie sklepu iTunes StorePoczątkowo internetowy sklep muzyczny, Apple rozszerzył swoją działalność o platformę oferującą treści wideo i aplikacje. Apple zawarło umowy z dużymi wytwórniami płytowymi, oferując zarówno prosty proces zakupów, jak i legalną alternatywę dla piractwa. Później App Store powielił ten model, oferując oprogramowanie mobilne, tworząc ekosystem, który zachwycił miliony użytkowników.
W 2007 roku Apple wykonał prawdopodobnie najważniejszy krok w swojej historii, wprowadzając na rynek iPhone’aUrządzenie łączyło w sobie funkcje telefonu, odtwarzacza muzyki i komunikatora internetowego z pojemnościowym ekranem dotykowym i brakiem fizycznej klawiatury – ryzykowne posunięcie jak na tamte czasy. Sukces był natychmiastowy, a wraz z kolejnymi generacjami (3G, 3GS, 4, 4S…) iPhone stał się flagowym produktem firmy.
W tym samym roku Jobs ogłosił, że Apple nie będzie już nazywać się „Apple Computer, Inc.”, lecz po prostu „Apple Inc.”Zdając sobie sprawę, że działalność firmy nie ogranicza się już tylko do komputerów, Apple wprowadziło na rynek iPada, Apple Watch, AirPods, Apple TV, a ostatnio także Apple Vision Pro, umacniając w ten sposób ofertę obejmującą wszystko, od komputerów po urządzenia ubieralne i usługi.
Era po Jobsie: Tim Cook, skupienie się na usługach i nowi bohaterowie
W 2011 roku problemy zdrowotne Steve'a Jobsa zmusiły go do rezygnacji ze stanowiska dyrektora generalnego.Tim Cook, dotychczas prawa ręka Jobsa w dziale operacyjnym, objął stanowisko dyrektora generalnego. Jobs zmarł wkrótce potem, 5 października tego samego roku, pozostawiając po sobie złożone dziedzictwo: firmę w szczytowym okresie rozwoju, ale bardzo zależną od jego osobistego zaangażowania.
Cook zdecydował się na bardziej koleżeński i mniej personalistyczny styl zarządzaniaPod jego przywództwem firma Apple znacząco rozwinęła działalność usługową (Apple Music, iCloud, Apple TV+, Apple Arcade, Apple Pay…), rozszerzyła sieć sklepów Apple Store na całym świecie i zobowiązała się do wprowadzenia bardziej widocznych polityk publicznych dotyczących takich kwestii jak prywatność, środowisko i prawa pracownicze, co ma zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty.
Obecne kierownictwo Apple’a obejmuje osoby, które może nie są tak znane jak Jobs, ale mają ogromny wpływ.: Eddy Cue odpowiedzialny za usługi, Craig Federighi jako szef inżynierii oprogramowania (iOS i macOS), Johny Srouji za sprzęt i technologie chipowe, Deirdre O'Brien zarządzająca ludźmi i sprzedażą detaliczną, Sabih Khan za operacje, Lisa Jackson za środowisko lub Greg „Joz” Joswiak za marketing globalny.
Jednym z najbardziej ambitnych posunięć technicznych tego etapu było przejście na układ Apple SiliconPo latach korzystania z procesorów Intel, Apple zdecydowało się na projektowanie własnych układów opartych na architekturze ARM, począwszy od modelu M1 w 2020 roku. To przejście, bazujące na wcześniejszych doświadczeniach z procesorami serii A w iPhonie i iPadzie, zapewniło komputerowi Mac wyraźną przewagę pod względem wydajności w przeliczeniu na wat i pełną kontrolę nad platformą.
Obok aspektów pozytywnych pojawiły się również poważne kontrowersje.: oskarżenia o inżynierię podatkową i agresywną optymalizację podatkową, krytyka warunków pracy u azjatyckich dostawców, debaty na temat możliwości naprawy i „prawa do naprawy” lub skandal „batterygate”, kiedy odkryto, że Apple spowalniał starsze modele iPhone’ów, aby zapobiec wyłączaniu się urządzeń z powodu zużycia baterii, bez jasnego wyjaśnienia tego użytkownikom.
Na arenie prawnej i konkurencyjnej Apple było uwikłane w dziesiątki wojen patentowych i sporów z partnerami i rywalami.: pozwy sądowe z Apple Corps (firmą Beatlesów) o używanie marki Apple w muzyce, spory z Samsungiem, HTC i innymi producentami Androida o kwestie projektowania i oprogramowania, czy też dobrze znana sprawa z Epic Games dotycząca warunków App Store i zakupów w aplikacji.
Mimo wszystko firma nadal bije rekordy finansowe.W latach 2000 i 2010 przychody i zyski firmy rosły, dzięki czemu Apple stało się jedną z najcenniejszych firm na świecie, osiągając, a następnie przekraczając takie kamienie milowe, jak 1 bilion i 2 biliony dolarów kapitalizacji rynkowej. Liczba aktywnych użytkowników urządzeń Apple przekracza miliard, a marka konsekwentnie plasuje się w czołówce światowych rankingów.
Patrząc na trajektorię rozwoju firmy Apple z pewnej perspektywy, najbardziej rzuca się w oczy fakt, że wiodącą rolę w firmie zmieniała się relatywnie krótka lista kluczowych postaci.Od „dwóch Steve’ów” i Ronalda Wayne’a, przez trio Jobs-Woz-Markkula, od tandemu Jobs-Sculley, po chaotyczne lata 90., od powrotu Jobsa i rozkwitu Ive’a i Cooka, aż po obecną strukturę współpracy, z Cookiem u steru i zespołem wiceprezesów wspierających filary sprzętu, oprogramowania, usług i operacji. Firma, która zaczynała od sprzedaży płyt głównych w garażu, jest teraz gigantem, który wyznacza tempo dla globalnego przemysłu technologicznego, a tej podróży nie da się zrozumieć bez sumy, czasem chaotycznej, ale prawie zawsze błyskotliwej, wszystkich tych liczb.
